Artykuł sponsorowany
Kiedy biurowiec lub magazyn wymaga pomiarów oświetlenia awaryjnego i jak się do nich przygotować

Zarządca biurowca lub magazynu regularnie staje przed zadaniem weryfikacji systemu oświetlenia awaryjnego. Zwykłe oględziny ograniczają się do upewnienia się, czy oprawy włączają się po zaniku zasilania podstawowego. Takie działanie to jednak za mało, by potwierdzić pełne bezpieczeństwo obiektu. Zgodnie z przepisami przeciwpożarowymi i rozporządzeniem MSWiA, co najmniej raz w roku obiekt wymaga przeprowadzenia precyzyjnych testów. Procedura ta potwierdza spełnienie rygorystycznych norm PN-EN 1838 oraz PN-EN 50172. Samo uruchomienie systemu nie daje bowiem gwarancji, że natężenie światła na drodze ewakuacyjnej pozwoli na sprawne opuszczenie budynku podczas gęstego zadymienia.
Przeczytaj również: Dywany do przestrzeni komercyjnych – czym kierować się przy wyborze?
Różnica między sprawdzeniem działania opraw a badaniem natężenia
Podstawowe sprawdzenie działania opraw polega zazwyczaj na symulacji awarii zasilania. Technik obserwuje wówczas, czy oświetlenie ewakuacyjne uruchamia się w ciągu 5 sekund do poziomu 50 procent natężenia, a po upływie minuty osiąga pełną moc. Taka weryfikacja ujawnia przede wszystkim usterki mechaniczne układu lub całkowite zużycie wewnętrznych akumulatorów. Z kolei właściwy pomiar natężenia przeprowadza się przy użyciu skalibrowanego luksomierza, umieszczonego bezpośrednio na poziomie podłogi lub schodów.
Przeczytaj również: Nowoczesne lustra do przedpokoju — stylowe pomysły i inspiracje aranżacyjne
Urządzenie to pozwala zweryfikować faktyczną jasność na całej długości trasy. Zgodnie z wytycznymi minimalne natężenie światła powinno wynosić 1 luks na osi drogi ewakuacyjnej o standardowej szerokości do dwóch metrów. Przy samych wyjściach oraz w punktach pierwszej pomocy wartość ta musi sięgać co najmniej 0,5 luksa. Punkty weryfikacyjne rozmieszcza się równomiernie, zazwyczaj co dwa metry.
Przeczytaj również: Wybór kolorowych gałek do komody dla urozmaicenia wnętrza
Precyzyjne badanie luksomierzem wykazuje również tak zwaną równomierność oświetlenia. Wymogi prawne stanowią, że stosunek natężenia minimalnego do średniego nie może spaść poniżej 0,1, co eliminuje ryzyko powstawania głębokich cieni na korytarzu. Zwykłe oględziny ludzkim okiem rzadko wychwytują stopniowy spadek jasności, który wynika z naturalnego zmatowienia kloszy lub starzenia się ogniw.
Wpływ architektury budynku i właściwe przygotowanie do testów
Konstrukcja samego obiektu bezpośrednio determinuje układ instalacji i wyniki późniejszych testów. Długość ciągów komunikacyjnych decyduje o gęstości rozmieszczenia opraw, ponieważ system musi utrzymać odpowiednie parametry na całej wyznaczonej trasie. W rozległych biurowcach z korytarzami o długości przekraczającej 20 metrów konieczne jest zagęszczenie źródeł światła w celu zachowania wymaganej równomierności. Z kolei skomplikowany układ architektoniczny, obfitujący w zakręty lub rozgałęzienia, wymusza zastosowanie specjalnych opraw kierunkowych. Wysokość sufitu powyżej czterech metrów oraz stałe przeszkody znacząco obniżają natężenie światła docierającego do samej podłogi.
Aby rzetelnie sprawdzić parametry, budynek wymaga odpowiedniego przygotowania ze strony zarządcy. Należy zapewnić pełny dostęp techniczny do wszystkich zainstalowanych opraw oraz głównych rozdzielni. Przed rozpoczęciem prac całkowicie wyłącza się oświetlenie podstawowe i fizycznie symuluje awarię sieci elektroenergetycznej. Technik musi dysponować aktualnym planem ewakuacji budynku, który wskazuje dokładny przebieg ciągów komunikacyjnych oraz lokalizację newralgicznych punktów.
Same drogi ucieczkowe muszą pozostać wolne od przypadkowych osób oraz przedmiotów zaburzających odczyt. Zlecając specjalistom pomiary oświetlenia w Warszawie i okolicznych miastach, zarządcy powinni pamiętać, że luksomierz kalibruje się bezpośrednio na miejscu. Urządzenie pomiarowe jest wrażliwe na warunki otoczenia, dlatego podczas weryfikacji notuje się również aktualną temperaturę oraz wilgotność powietrza. Inżynierowie z firmy Syngea zawsze dbają o zachowanie pełnej procedury kalibracyjnej, co utrzymuje wiarygodność późniejszego dokumentu.
Interpretacja wyników i dalsze kroki po wykryciu niezgodności
Cały proces badawczy zawsze kończy się sporządzeniem oficjalnego protokołu, który stanowi najważniejszy dokument w przypadku inspekcji. Zestawienie to zawiera szczegółowe wyniki natężenia odczytane w poszczególnych punktach, parametry użytego sprzętu pomiarowego oraz dokładne warunki środowiskowe. Taka ocena jednoznacznie potwierdza zgodność instalacji z obowiązującymi normami lub precyzyjnie wskazuje obszary wymagające interwencji technicznej.
Wyniki plasujące się poniżej wartości minimalnych oznaczają konieczność podjęcia działań korygujących. Czasami wystarczy jedynie punktowa regulacja pozycji wybranych opraw kierunkowych lub dokładne wyczyszczenie poliwęglanowych kloszy. Często jednak deficyt światła wynika z uszkodzenia elektroniki lub spadku pojemności wewnętrznych baterii, co wymaga natychmiastowej naprawy uszkodzonych elementów zasilających.
Przy powtarzających się awariach i znacznych niedoborach luksów na dużych przestrzeniach krokiem zalecanym staje się modernizacja oświetlenia ewakuacyjnego. Może ona obejmować dodanie zupełnie nowych punktów świetlnych lub przejście na nowoczesne moduły LED, które charakteryzują się optymalnym czasem podtrzymania napięcia. Brak reakcji na negatywny wynik pomiarów nie tylko stwarza realne zagrożenie dla użytkowników budynku, ale też prowadzi do poważnych konsekwencji podczas oficjalnej kontroli przeciwpożarowej.



